
Krytyczne myślenie – dlaczego warto dzielić się przemyśleniami?
Cześć! Bardzo długo się wzbraniałem, aby nie wiązać spraw służbowych z własnymi zakusami do dzielenia się przemyśleniami. Niestety lub „stety” 😊 nie wytrzymałem. Korzystając z portali społecznościowych, własnej strony internetowej pragnę z jednej strony „upuścić trochę zgromadzonej w mojej głowie pary” i podzielić się swoimi spostrzeżeniami, ale jednocześnie namówić Ciebie drogi czytelniku do własnej refleksji, poprzez udzielenie ewentualnego komentarza bądź podrzucenia innego tematu, na który warto porozmawiać.
Społeczna polaryzacja i brak krytycznego myślenia
Nie wiem, czy zauważyliście, ale dziś jesteśmy tak spolaryzowani i podzieleni, że nawet nie staramy się komentować i poddawać pod wątpliwość rozwiązania, które narzucają nam osoby z którymi staramy się utożsamiać w różnych dziedzinach życia – gospodarce, polityce, sporcie czy też religii. Ja przynajmniej mam takie osobiste wrażenie. Siedzimy przed telewizorem, ekranem monitora lub telefonu i „łykamy jak pelikan” przekazy dnia, informacje „niezależnych” mediów, nagłówki tabloidów, gorące newsy. Siedzimy i beznamiętnie wierzymy, czy też przyjmujemy bezkrytycznie. Nie zatrzymujemy się choć na chwilę, aby przemyśleć i przedyskutować. I nie ważne w jakiej opcji politycznej znalazłeś swoje aktualne miejsce, w co wierzysz, ile masz lat, czym się zajmujesz, jakie masz wykształcenie, co robisz wolnym czasie itd., itd.
Wygoda vs. krytyczne myślenie – co wybierasz?
Wydaje mi się…. Nie! Jestem nawet przekonany, że tak robimy, bo nam po prostu wygodnie. Po co myśleć? Po co rozważyć za i przeciw? Ktoś to może przecież zrobić za nas samych. Opracuje przekaz. Sformułuje co mamy myśleć i nakaże nam podejście do działania. Jakie to do diabła proste! A ja? A ja mam czas, aby szukać głupiutkich filmików, trollować, kopiować, przesyłać, robić „selfiaczki”, nagrywać rolki itd., itd.
Osobiste doświadczenia – jak zacząłem myśleć krytycznie?
Sam kiedyś byłem w pułapce biernego przyjmowania informacji. Czekałem, co powiedzą inni, zamiast samemu przeanalizować sytuację. Dziś wiem, że rozwijanie umiejętności krytycznego myślenia to klucz do świadomego życia.
Dlaczego narzekamy, mając tak wiele?
Mimo posiadania podstawowych rzeczy do życia, często słyszymy narzekania na podatki, ceny, pracę czy relacje społeczne. To efekt braku krytycznego myślenia, które pozwoliłoby zrozumieć, dlaczego tak się dzieje i co możemy z tym zrobić.
To, dlaczego na pytanie przy najbliższej okazji: czego pan/pani sobie życzy? Odpowiadacie: by żyło się lepiej? Hej! Halo! No przecież wszystko macie! No tak: ale podatki za wysokie, ceny za wysokie, pensje za niskie, towary za drogie, biurokracja, banki to złodzieje, ale żyję na kredytach, obcy to darmozjady, ale do tej pracy to ja za tyle nie pójdę, nie kupię, bo nie polskie, nie kupię, bo polskie to g… warte, homoseksualiści to zło (a w rodzinie jest taka osoba), cykliści to zło (a sam jeżdżę na rowerze), „…ratować życie należy zawsze, no ale jeśli…”, itd., itd. O religii i wyznaniach – wybaczcie już nie wspomnę.
Paradoks naszych przekonań i brak krytycznej analizy
Sami widzicie, przecież sami sobie zaprzeczamy. Z jednej strony wszystko dobrze, nie mam o czym myśleć. Z drugiej wszystko źle, czekam na zmiany. Bingo! Centrum problemu to właśnie to co po przecinku: nie mam o czym myśleć i czekam na zmiany. Wiecie, doszedłem do wniosku, że naszym babciom, dziadkom i rodzicom żyło się lepiej dlatego, że nie mieli tych dwóch pytań. Po prostu, oni sami sobie radzili z własnymi ograniczeniami. Nie marudzili, nie narzekali. Oni działali, myśleli. Nie mieli bodźców zewnętrznych (internet, telewizja), które przejęły by za nich bezkrytyczne podejście do życia. Oczywiście, czasy się zmieniły. Oni nie tego nie mieli, bo tego nie było. Nie zwalnia to jednak nas samych z dążenia do własnego rozwoju intelektualnego, przemyśleń, działań, samorealizacji.
Pytania, które rozwijają krytyczne myślenie
Zastanów się nad poniższymi pytaniami, które pomogą Ci ćwiczyć krytyczne myślenie:
Czy zdarzyło Ci się ostatnio poddać wątpliwość słowa, które ktoś nakazał Ci przyjąć?
Jak dawno temu sprawdzałeś lub sprawdzałaś wiadomość w kilku różnych źródłach?
Czy potrafisz przypomnieć sobie ostatnią merytoryczną dyskusję, w której nie doszło do kłótni?
Kiedy ostatnio pytałeś lub pytałaś kogoś o opinię, zamiast szukać odpowiedzi na portalach internetowych?
Było może tak, że zgodziłeś się z rozmówcą mimo różnicy zdań?
Czy pamiętasz moment, gdy przeprosiłeś lub przeprosiłaś za własne słowa?
Kiedy ostatnim razem zmieniłeś lub zmieniłaś publicznie swoje zdanie po dokładnej analizie kontrargumentów?
Jak często szukasz kontrargumentów, by lepiej zrozumieć dany temat?
Jak rozwijać krytyczne myślenie w codziennym życiu?
Od czegoś trzeba zacząć. Niech pierwszym naszym krokiem do konkretnego wyboru, decyzji, zajęcia stanowiska, czy też działania, będzie postawienie sobie pytań sprawdzających: czy aby na pewno jest tak jak ktoś mówi? Jakie są wady i zalety takiego podejścia? Czy to jest prawda? Jakie zdanie mają na ten temat inne osoby? Od kogo pochodzi przekaz i rozwiązanie?
Nie jest to katalog pytań, który może wyczerpać dany temat, rozwiązać wątpliwości, rzucić inne światło na dany problem. Jednak… od czegoś trzeba zacząć, aby powrócić z jednej strony z bezkrytycznego przyjmowania cudzej narracji, z drugiej strony, aby ponownie uruchomić w nas samych zmysł do podejmowania własnych decyzji i formułowania myśli. Wydaje mi się o wiele bardziej interesująca jest rzetelna analiza i dyskusja, niż obrzucanie się beznadziejną narzuconą narracją danego tematu czy też zdarzenia.
Podsumowanie – zaproszenie do dyskusji o krytycznym myśleniu
Dziękuję, że dotarłeś do końca tego tekstu! Jeśli cenisz krytyczne myślenie i chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub zaproponować tematy do dyskusji, zostaw komentarz. Wspólnie możemy rozwijać świadome i merytoryczne podejście do otaczającej rzeczywistości.
Autor: Przemysław Walkowski

Dodaj komentarz